RECENZJE

Candy, Kevin Brooks

Świat przemocy, narkotyków, zagubienia i strachu. Miejsce, w którym nie można pozwolić sobie na błędy, bunt i uczucia. Życie, które nie zmieni się, nawet, gdy ktoś wyciągnie pomocną dłoń.

„Candy” Kevina Brooksa to powieść o młodych i dla młodych. Historia jakich wiele, jednak i tak czytając ją nie można oderwać się, dopóki nie dotrzemy do ostatniej linijki epilogu. A wszystko za sprawą pięknej, delikatnej i tajemniczej Candy oraz niedoświadczonego w sprawach miłosnych Joego. Nie myślcie, że chłopak cechuje się tylko niewiedzą w filtrowaniu. Jest basistą w zespole, ma nieprzeciętną wrażliwość, często jeździ na deskorolce. Nie specjalnie wyróżnia się z tłumu, ale jest fajnym facetem. Wiedzie spokojne, ułożone życie bez większych problemów. Jednak często dzieje się tak, że nagle wszystko obraca się o sto osiemdziesiąt stopni i nic już nie jest takie, jak wcześniej. I nawet jeśli chcielibyśmy, by było tak, jak dawniej, to nic nie możemy zrobić.

Joe spotkał Candy przypadkiem podczas pobytu w Londynie. Zachwyciła go swoją urodą, uśmiechem, sposobem poruszania się i co więcej zagadała do niego. Do tego zwykłego, szarego chłopaka. Jednak od początku ich znajomość odbiegała od wszelkich standardów. Candy nie była tylko wyjątkową dziewczyną z King’s Cross. Kryła w sobie wiele mrocznych tajemnic, takich, o których grzeczni chłopcy niekoniecznie chcą wiedzieć. Gdy pojawiała się świat Joego przyśpieszał, wszystko przestawało mieć znaczenie, liczyła się tylko ona. Jej gesty, słowa, żarty i sposób bycia. Jednak było w niej coś niepokojącego, coś, czego na początku nie mógł zauważyć, jednak zdawał sobie sprawę z tego, że jest to niezmiernie ważne. Candy była uzależniona od heroiny, miała bardzo podejrzanych znajomych i jeszcze groźniejszego „opiekuna”, dla którego pracowała. On dostarczał jej narkotyki, ona w zamian obsługiwała jego klientów. Nie mogła tak po prostu się zakochać, rzucić całe swoje dotychczasowe życie i wyjść z nałogu. Mimo tego, że naprawdę lubiła Joego. Stawała się przy nim lepsza, na chwilę czuła, że jest normalną dziewczyną, nie należącą do najgroźniejszego gangstera w mieście. Joego i Cadny połączyła specyficzna więź, jednak czy na tyle silna by coś mogło ulec zmianie?

Powieść napisana jest prostym, zgrabnym językiem. Czyta się ją bardzo szybko, wprost nie można się od niej oderwać. Nie brakuje jej również humoru. Przygody nastolatków śledzimy z perspektywy Joego, który opowiada całą historię od momentu poznania Candy. Czytamy o jego obawach, problemach w szkole, które nagle przestają mieć znaczenie, są niewarte uwagi, wszystko skupia się na nowej dziewczynie. Na chwilę całkowicie stajemy się częścią świata bohaterów. Same postaci są bardzo dobrze i wiarygodnie skonstruowane. Może dialogi nie są mistrzowskie, jednak oddają charakter bohaterów i dobrze się komponują z całością. Pozostali uczestnicy historii mimo tego, że odgrywają w niej bardzo ważną rolę nie zwracają zbytnio uwagi czytelnika. Ci, którzy mają być sympatyczni i pomocni, tacy są, ci, którzy mają napawać strachem i wrzodami żołądka również spełniają swoją rolę. Z każdym rozdziałem powieść nabiera tempa, historia staje się coraz bardziej dramatyczna. Zakończenie zaskakuje, ale nie na tyle, by powalić na kolana. Ale może za dużo oczekiwałam od tej historii. Liczyłam na jeszcze większe komplikacje, wzruszenia. Tylko na ile powieść byłaby wtedy realna?

Ta historia na pewno daje nadzieje, przestrzega przed podejmowaniem wyborów, od których później nie ma już odwrotu. Pokazuje trudne i skomplikowane relacje. Mimo wszystko jest to świat bardzo odległy, pełen brutalności, układów, brudnych pieniędzy, narkotyków. Zapewne nikt nie chce tak żyć, nikt nie chce się bać, przecież paląc trawkę na imprezie, nikt nie planuje, że za kilka miesięcy sięgnie po heroinę.

Mariola, booksmyname

Advertisements

2 thoughts on “Candy, Kevin Brooks

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s