RECENZJE

Nothing less, Anna Todd

Nie macie już czasami dość tych umięśnionych przystojniaków z trudnym charakterem i okropną przeszłością? Ileż można czytać o aroganckich, niedostępnych ignorantach i kobietach, które wierzą, że pod ich wpływem się zmienią, ale wcześniej zniosą falę poniżeń, kłótni i złego taktowania? Jeśli tak, to dla odmiany poznajcie Landona – chłopaka, który byłby w stanie dla was zrobić prawie wszystko.

„Nothing less” Anny Todd, to druga część serii opowiadająca o losach Landona – najlepszego przyjaciela Tessy i przyrodniego brata Hardina. Tessę i Hardina można lubić lub nienawidzić. Kibicować im lub z niedowierzaniem i oburzeniem zakończyć śledzenie ich historii już po pierwszej części. Jedno jest pewne – nie można odmówić im charakteru. Natomiast Landon dał się poznać jako ciapowaty koleś, o wielkim sercu bez charyzmy. Przyznaję, że pierwsza część, w całości poświęcona jego osobie, nie przypadała mi do gustu. Za dużo było w niej wynurzeń chłopaka, jego dziwnych przemyśleń i ciągłych wtrąceń o mamie. Akcja również nie była zbyt ciekawa i wiało nudą.

Natomiast druga część powieści to całkowicie inna bajka. Nie mamy już do czynienia z niepewnym siebie nastolatkiem, zastanawiającym się nad każdym swoim ruchem. Spotykamy Landona, który powoli staje się mężczyzną o jakim skrycie mogłoby marzyć wiele dziewczyn. Obserwowanie jego przemiany oraz tego, jak nabiera pewności siebie jest dużym atutem tej powieści. Podoba mi się także to, że chłopak nie jest od początku typowym samcem alfa. Co jest złego w byciu miłym, opiekuńczym, ale i stanowczym wtedy, kiedy trzeba?

Akcja również jest bardziej urozmaicona. Do życia chłopaka wkracza Nora – piękna, zadziorna i diabelnie seksowana kobieta, skrywająca niejedną mroczną tajemnicę. W cień nie usuwa się także była dziewczyna Landona – Daktota, która musi zmierzyć się z wieloma problemami, szukając przy tym oparcia u swojej nastoletniej bratniej duszy. Te dwie młode damy wiele namieszają i nie pozwolą na szybkie oderwanie się od lektury.

Powieść napisana jest zgrabnym językiem, kolejnym jej urozmaiceniem jest poznanie losów bohaterów z dwóch perspektyw – Landona i Nory. Lubię takie rozwiązania, bo zawsze są ciekawym dodatkiem, pozwalają wedrzeć się w myśli drugiego bohatera i lepiej zrozumieć motywy, które nim kierują.

Częste zwroty akcji nie pozwalają na wdarcie się monotonii i podsycają ciekawość. Dodatkowo fanom serii After powinien spodobać się fakt, że w powieści pojawiają się Hardin i Tessa. I choć znane jest zakończenie ich historii miło jest znów przypomnieć sobie pewne sytuacje z nimi związane.

Powieść uczy akceptacji wad drugiej osoby, przełamywania barier i kruszenia muru, pozwalającego na zdobycie zaufania do drugiego człowieka, które często nie tylko trzeba wypracować, ale i o nie zawalczyć. A nieśmiałość, brak pewności siebie, tak często towarzyszące dojrzewaniu, są tylko jednym z etapów, które sprawiają, że nawet zwykły nerd może stać się gościem, któremu nie będzie można się oprzeć.

Mariola, booksmyname

Advertisements

3 thoughts on “Nothing less, Anna Todd

  1. Powieść totalnie nie dla mnie, zwłaszcza że ma jakieś powiązania z After, po które bym nie sięgnęła. Ale fajnie, że – jak piszesz – autorka zrywa z typowym wizerunkiem „bad boya” w powieści młodzieżowej, bo rzeczywiście ostatnio ciągle jest ten sam schemat. 🙂

    Polubione przez 1 osoba

    1. Tego typu powieści są skierowane jednak do niezbyt wymagającego czytelnika, gdy zasmakuje się już czytania prawdziwych perełek trudno przerzucić się na tego typu literaturę. 😀 Co nie zmienia faktu, że na znajdzie się grono odbiorców, dla których lekka i łatwa powieść jest np. świetnym relaksem i tzw. odmóżdżeniem 🙂

      Lubię to

      1. Czasem czytam młodzieżówki (właśnie dla „odmóżdżenia” po konkretniejszych książkach), ale fakt, staram się wybrać coś, co nie idzie po linii najmniejszego oporu, bo zwyczajnie bym się zanudziła. 😀 Bardzo cenię np. Felixa, Neta i Nikę. I Zwiadowców. 🙂

        Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s